SNUS AKCESORIA SHOW

Przyk�adowa grafika
 
Home
Offtopic: Euroinnowacja czy eurościema Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
29.02.2008.

Kilka lat temu z życzliwym zainteresowaniem przyglądałem się europejskim projektom majacym zwiększyć innowacyjność unijnego sektora IT. Kolega z zaprzyjaźnionej firmy podesłał mi dwa wzorcowe projekty, które zainteresowały go ze względu na udział firm polskich. Cierpliwie czekałem na zakończenie, by sprawdzić co z nich wynikło...

Pierwszy projekt został zrealizowany w latach 2000-2002 przez krakowski Comarch we współpracy z pięcioma innymi firmami z całej Europy i nosi nazwę DEEPSIA . Jego szczegółowy opis można znaleźćna stronie CORDIS. Unia dała na niego trochę ponad 500 tys. euro. Jedynym widocznym na zewnątrz wynikiem tego projektu jest strona WWW. A właściwie była, bo od jakiegoś czasu jest niedostępna - na szczęście Internet Archive zachowało dla potomności treść www.deepsia.com. Gdyby ktoś kiedyś robił badania nad unijną nowomową, to będzie miał doskonały materiał badawczy.

Ze strony można się dowiedzieć że DEEPSIA - będąca, jak wynika z opisu jakimś systemem wsparcia sprzedaży - rozwiąże niemal wszystkie problemy świata współczesnego. Strona zatytułowana "Social-economical Impact" stanowi jedną ósmą treści całego sajtu. Dowiemy się stamtąd na przykład, że projekt DEEPSIA - za jedyne pół miliona euro - zwiększa standardy życiowe ludności, bezpieczeństwo w pracy, ratuje środowisko naturalne. W domyśle zapewne walczy także z wykluczeniem rasowym i płciowym (choć w 2000 roku tematy te nie były tak bardzo na topie jak dzisiaj).

Nie chciałbym obrażać autorów projektu podejrzeniem, że sami z siebie wymyślili podobne bzdury ani tym bardziej że w nie wierzą. Taka sieczka jest integralnym elementem każdego wniosku o fundusze unijne, co powie nam każdy dobry specjalista w zakresie pisania takich wniosków (swoją drogą - to nowy unijny zawód). Wnioski ocenia bowiem komisja urzędników, mających nikłe pojęcie o merytorycznej istocie projektu - czy będzie to pomysł na optymalizację wątków w serwerze aplikacyjnym, czy też optymalizację czasu skarmiania mączki kostnej w chlewni, komisja w jednakowym stopniu nie zrozumie o co chodzi. Jak więc oceniać projekty? No właśnie po słowach kluczowych...

W ten sposób nie wygrywają projekty faktycznie innowacyjne - tylko sprawiające wrażenie innowacyjności. Unia nie premiuje faktycznej innowacyjności - premiuje przyswojenie sobie specyficznej nowomowy i tego co jest akurat na topie w zakresie walki z jakąśtam nową nierównością czy o czyjeśtam prawa. Podobne "klucze" do serc i umysłów komisji trzeba było też znać w poprzednim systemie, pół wieku temu. Gdy na topie wśród naukowych trendów w demoludach był łysenkizm, najlepsze fundusze miały prace dowodzące że wysiew grochu w zimie rozwiąże problemy z niską wydajnością plonów i nie trzeba będzie już więcej importować zbóż od imperialistów. Czy badania te rozwiązały ten problem? Niespecjalnie - demoludy importowały zboże od imperialistów do 1989 roku, niezależnie od tego jaką w danym momencie "innowacyjność" lansowano.

... 

Czytaj dalej: blog Pawła Krawczyka o bezpieczeństwie IT 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ankieta

Najczęściej używam snusu:
 
© 2018 SNUS.PL Portal informacyjny - snus, tabaka, tytoń bezdymny
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.